Dla mnie największy przełom to konwersacje z lektorem Business English. W końcu ktoś zwracał uwagę na błędy i tłumaczył, jak mówić bardziej naturalnie. Teraz nawet rozmowy z klientami po angielsku nie są stresujące.
Hej! Myślicie, że należałoby inwestować w prywatnego lektora Business English? Zastanawiam się, czy taka indywidualna nauka daje większe efekty niż kurs w grupie. Jak oceniacie różnicę w jakości nauczania i motywacji do pracy z lektorem?
Ja z kolei rozważam przejście na taki model, bo koszty tradycyjnego biura są absurdalne. Przeglądam różne oferty w internecie i widzę, że na Warszawę jest ogromny wybór – od biur w centrum po obrzeża miasta. Ciekawe, czy faktycznie różnica w cenie idzie w parze z jakością obsługi.