Dla mnie największy przełom to konwersacje z lektorem Business English. W końcu ktoś zwracał uwagę na błędy i tłumaczył, jak mówić bardziej naturalnie. Teraz nawet rozmowy z klientami po angielsku nie są stresujące.
Hej! Myślicie, że należałoby inwestować w prywatnego lektora Business English? Zastanawiam się, czy taka indywidualna nauka daje większe efekty niż kurs w grupie. Jak oceniacie różnicę w jakości nauczania i motywacji do pracy z lektorem?
Nie, to już przeszłość. Teraz wirtualne biuro jest całkowicie legalne i częstokroć wykorzystywane nawet poprzez spółki. Byleby usługa była zgodna z prawem – czyli faktycznie masz umowę i miejsce, gdzie odbierana jest korespondencja.